
W pierwszym życiu nasz statek służył w straży granicznej. Teraz wozi ludzi. Okazał się bardziej przestronny, niż sądziłam, mieliśmy nawet "salę do pracy"!
Poniżej kilka zdjęć wnętrza.
Fragment kajuty sypialnej, którą okupowałyśmy w 12 sztuk bab;)
"Classroom"
Wyjście ewakuacyjne na pokład (kapitan przeprowadził nas przez te wszystkie labirynty)
wow ale statek... to warunki były całkiem dobre, skoro nawet sala do zajęć była:)
OdpowiedzUsuń