
Niestety nie mam zdjęć pokazujących, jak wyglądamy w tych kombinezonach, ale postaram się zdobyć jakieś.
Woda w morzu wokół Spitsbergenu ma zwykle parę stopni, a może mieć nawet poniżej zera, więc wpadnięcie do niej grozi szybkim wychłodzeniem. Kombinezony o wiele mówiącej nazwie "survival suit" są gumowe i ocieplane, można w tym ponoć dobę przesiedzieć w arktycznym morzu. Tylko czuje się w tym człowiek, jak ufoludek!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz