Będzie ciekawie:) Każde z nas prezentowało grupie, czym się zajmuje. Różnorodne problemy, różne podejścia, nie wszystko bezpośrednio związane z tematyką kursu. Część osób młodsza stażem, na studiach magisterskich.
Zanim zaczniemy uczyć się mądrych roślinkowych rzeczy, czeka nas - jutro - dzień nauki, jak nie dać się Arktyce ("security training"). Pogoda wróciła do spitsbergenowej normy i wieje wściekły zimny wiatr, a zajęcia będą głównie na zewnątrz, więc będziemy jutro paradować ubrani jak misie polarne.
Dobranoc!
środa, 8 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
powodzenia ;)
OdpowiedzUsuńDziś są Twoje urodzinki, więc STO LAT:) Wszystkiego najlepszego!:)
OdpowiedzUsuńtzn. u nas już jest 9 lipca:) godz. 8:23
OdpowiedzUsuńMajutku! Życzymy Ci Zdrówka, Ciepełka (nie tylko w Arktyce) i Miłości!!! Reszta - przyjdzie sama :))
OdpowiedzUsuńKochamy Cię Koteczku!!! (Nie tylko w Twoje urodziny :)))
Twoi Rodzice i Kocio - z menażerią :))
P.S. Kociątko jest już w Taize
Maju GRATULACJE!!! To już Twoje drugie urodziny w Arktyce! Wszystkiego najlepszego i jak tradycja nakazuje uczcij to Twoje święto zacnym trunkiem, tak jak w zeszłym roku w maleńkim Husie na Sorkapplandzie. Życzę Ci jak najwięcej misiów ale z daleka, niegubienia aparatu fotograficznego w tundrze, przepięknych fotek, wspaniałych poznanych ludzi Arktyki, ale przede wszystkim dobrej zabawy i przygody. No o nauce polskiej też nie zapominaj.
OdpowiedzUsuńmihau...
Wszystkiego Najlepszego z okazji urodzin!
OdpowiedzUsuńZocha i Miś