(Z gory przepraszam za seplenienie, pisze z uczelni, ta klawiatura nadaje sie do wstawiania ø, æ i å, a nie polskich liter!)
Oderwalam sie na moment od pisania madrego projektu i rozmarzylam sie. Bardzo chcialabym juz byc w domu, rownoczesnie jednak wiem, ze wroce na Spitsbergen. Ogladalam dzis ksiazke z pieknymi zdjeciami tutejszymi i zobaczylam, jak wielu miejsc jesacae nie widzialam. Nawetw Barentsburgu nie bylam, chociaz jest, jak na tutejsze warunki, rzut beretem od Longyearbyen.
Poki co, staram sie byc pilnym studentem i licze dni do powrotu:)
piątek, 31 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Taaaaaaak trzymaj!
OdpowiedzUsuń