Cieszę się, bo mam szansę sporo się tu nauczyć. Nie tylko nauka podczas zajęć wydaje się efektywna. Z Olof - koleżanką z Islandii razem pójdziemy buszować pod lodowcami, bo ona, tak jak ja, zajmuje się sukcesją roślinności na morenach. Stefi, lichenolog - genetyk z Frankfurtu - będzie świetnym towarzystwem przy szukaniu porostów... a to tylko część "giełdy informacji".
Zajęcia botaniczne w terenie (na dworze/na polu/na zewnątrz...) w każdym miejscu na Ziemi wyglądają podobnie:)
Na polu - reszta jest nieprecyzyjna (na zewnątrz) lub zbyt zwarszawiała (na dworze), żeby można ją było zaakceptować:-D
OdpowiedzUsuńJa Ci dam "zwarszawiała"...:P
OdpowiedzUsuń