Na kursie będzie chyba 15 studentów - dziś spotkanie organizacyjne, dowiem się dokładnie. Do teraz poznałam współuczestników z: Australii, Belgii, Islandii, Wielkiej Brytanii, Alaski, Francji - i z Norwegii oczywiście. Kilka osób jest na uczelni już stałymi bywalcami.
Dogadywanie się po angielsku przy tak wielu akcentach jest dla mnie wyzwaniem większym, niż sądziłam. Trzeba mi będzie pewnie jeszcze paru dni, żeby się przyzwyczaić.
środa, 8 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pewnie szybko się przyzwyczaisz:) Pocieszające jest to, że inni też muszą się przyzwyczaić do obcych akcentów:)
OdpowiedzUsuń